KTO PIERWSZY, TEN LEPSZY! DLA NAJSZYBSZYCH MAMY AŻ 20% RABATU NA WYBRANE PROJEKTY DOMÓW! POSPIESZ SIĘ! ZOSTAŁY OSTATNIE SZTUKI.

zamknij

KONTO Z500

Załóż konto Z500. Uzyskasz wiele przydatnych narzędzi:
  • dodaj do ulubionych
  • porównaj ulubione projekty
  • zobacz jak budują
  • zapytaj jak idzie budowa
  • zobacz kto buduje w okolicy
  • pobierz rysunki szczegółowe do projektu
ZAŁÓŻ KONTO
Masz już konto?
  • Z71

  • 72
  • 204  tys. zł

Łatwy i tani w budowie dom z dachem dwuspadowym, także na małą działkę.

Zamów adaptację projektu

Kredyt na budowę - wypełnij wniosek

murowany
dostępność projektu: 3 dni robocze
2 090 

Komentarze

Co piszą inni

Co Ty na to?

Administratorem Twoich danych osobowych jest Z500 Sp. z o.o., (01-510) Warszawa, ul. Gen. Zajączka 32, KRS 0000374974 (email kontaktowy: projekty@z500.pl).
|
lub
|
podpisz się
^
  
Łukasz
Witam,

skąd u Państwa biorą się różnice w kosztach podanych w wyszukiwarce i na stronie konkretnego projektu? Przykładowo projekt Z71 w wyszukiwarce ma kwotę podaną 117 tys. zł, a na stronie tego projektu szacunkowe koszty budowy podane są 203 828 zł. Nie wiem, którymi kosztami mam się sugerować.
     
Kaska
Witam,
Kto z budujących zmniejszył okno w kuchni lub je przesunął? Bo w projekcie od okna kuchennego do ściany jest zaledwie 18cm i przez tą nieuwagę (gdyż na wizualizacji wygląda ok) musimy teraz zmniejszyć okno żeby można było tam normalnie powiesić szafki. Czy tylko mój projekt to jakiś wyjątek, który trafił się z takim wymiarem:/
       
Kaska
Moi drodzy, którzy budowę z71 mają już za sobą napiszcie mi czy fundamenty też wydawały
Wam się być tak małe jakby to miała być altana ogrodowa?Dziś po dość długim czasie pojechałam zobaczyć na plac budowy i byłam w szoku,że one są aż tak małe. Aż się zastanawiam czy geodeta się nie pomylił;)

Beata
Do Kaska : Wydaje mi się, że tak Ci się wydaje. Ja mam już stan surowy otwarty. Jeżeli masz wątpliwości, to popracuj z miarką, ona prawdę powinna pokazać. Nie jest to wielki dom, ale jak teraz patrzę na wszystko, to doszłam do wniosku, że miejsca jest w sam raz i niczego większego nie potrzebujemy. Pozdrawiam i życzę powodzenia :)
  
Beata
Do Dorota : Witam.
Robocizna ( fundamenty, ściany, więźba dachowa, kominy, krycie papą, przyłącza ) = 25800,00
Robocizna dach = 4500,00
Materiały ( beton, bloczki betonowe, solbet, kleje, gwoździe itp.) = 42352,00
Materiały dach ( blachodachówka, 4 okna dachowe, rynny ) = 11400,00
Dom budujemy w woj. mazowieckim
Pozdrawiam
  
Ala
Do Kaska : no niestety,też miałam takie wrażenie,dzwoniąc do geodety i wykonawcy upewniałam się czy nie doszło do pomyłki.Dzisiaj domek stoi,no i cóż,jak dla mnie mógłby być o 20 m większy,na rysunkach i gotowych projektach wszystko się mieści i pasuje i wygląda idealnie,a rzeczywistość niektóre sprawy weryfikuje

Kaska
Do Ala : Witam,
Dziękuję za informację, liczę jednak, że dom okaże się być w sam raz i nie będę żałować decyzji o zakupie projektu akurat tego domu.Wiem,że nie jest to wielki dom,ale mam nadzieję,że przeprowadzka z 50m mieszkania do domu będzie jednak miłym zaskoczeniem aniżeli rozczarowaniem:) Pozdrawiam.
 
Poza tym kosztorys był mi niezbędny do ubiegania się o kredyt. Stwierdziliśmy z Kamilą (i z Kubą), że musimy wziąć tak wysoki kredyt, który pozwoli nam na wykończenie domu wewnątrz, zewnątrz ale także, co uważam za bardzo ważną rzecz – na wykonanie ogrodu, kostki, wiaty samochodowej, altany. Uważamy, że jak nie zrobimy tego w trakcie realizacji inwestycji, to później będzie bardzo ciężko – wręcz niewykonalny temat. Nie chcemy żyć na „placu budowy”. Oczywiście wysokość kredytu zależy także od naszej zdolności kredytowej, więc musieliśmy się trochę pogimnastykować z tym „wyposażeniem”. Ważna rzecz, to do Waszej wiadomości, że wysokość przydzielanego kredytu nie jest jednak tylko uzależniona od zdolności kredytowej, ale także od hipotetycznej wartości nieruchomości po jej wybudowaniu. Dlatego ciężko nam było znaleźć bank, który dałby nam tyle pieniędzy ile byśmy chcieli (wiadomo, domek nieduży, miejscowość pod Radomiem, więc tereny nieszczególnie drogie. Wartość szacunkowa naszej nieruchomości była generalnie
niższa od wartości kredytu, który chcieliśmy wziąć).

Uważam, że kredyt hipoteczny jest najtańszą formą pozyskania pieniędzy. Dziwię się ludziom, którzy starają się wziąć najmniejszy możliwy kredyt, bo wyliczą sobie budowę po najniższych kosztach. Kostkę brukową, ogród to jakoś się później zrobi. Pieniędzy w końcu brakuje na podstawowe rzeczy, nie można zamknąć budowy i dobiera się kredyty gotówkowe, które są dużo droższe od hipotecznych. Jak się w końcu uporają ze zdobyciem dodatkowych środków i uda im się tą budowę zamknąć to i tak mieszkają „na placu budowy”, bo obejście jakoś się zrobi kiedyś…

Proszę mnie źle nie zrozumieć, oczywiście są przypadki, że ze względu na zdolność kredytową nie można wziąć więcej niż dają. Nic wtedy nie zrobimy, trzeba sobie radzić z tym co się ma. Ja mówię o tych, którzy z wyboru biorą mały kredyt „żeby mniejszą ratę płacić”. A uwierzcie mi, jest takich ludzi dużo, bo sam mam takich znajomych.

Z kredytem to też była jazda, ale to w następnym wpisie. Opiszę jak to wszystko załatwiliśmy i dlaczego takie a nie inne decyzje podjęliśmy

Koszt wybudowania domu z wykończeniem zewnętrznym, oraz z wewnętrznym (tzw. stan deweloperski) – bez fundamentów - wycenił mi Pan Paweł. W wycenie wypisał mi dokładnie wszystkie składowe i materiały z dokładnymi ilościami (nawet dokładną ilość kilogramów gwoździ i wkrętów). Umówiłem się z nim, że wszystkie materiały on będzie kupował, bo ja nie za bardzo mam na to czas. Stwierdziliśmy jednak, że większe rzeczy, jak np. płyty OSB blachy obróbkowe itp. to zrobię rozeznanie sam. Jeśli uda mi się zdobyć taniej jakieś produkty, to je kupię ja, jeśli nie, to nie będę sobie głowy zawracał. Oczywiście sam musiałem wybrać dach (padło na gont bitumiczny GAF, naszym zdaniem piękny – zobaczycie później na zdjęciach jak się prezentuje), okna (z tymi miałem przejścia – opiszę to w późniejszych wpisach), elewację zewnętrzną, drzwi itp.

Wszelkie przygotowania, obliczenia i papierologię robiliśmy w 2014 roku. Uwierzcie mi, sporo czasu na to poświęciłem, ale z perspektywy czasu nie żałuję, szczególnie zrobionej wyceny. Dużo dzwoniłem po wykonawcach i dostawcach. Nie polegajcie tylko na internecie, bo to nie jest miarodajne. Ceny w internecie najczęściej nie zawierają „innych” kosztów produktu, które na pewno trzeba ponieść. W osobistej rozmowie wychodzą takie rzeczy. Należy dużo pytać a nie tylko czytać. Do wyceny przyjmowałem raczej te wyższe ceny aniżeli niższe. Teraz, na półmetku budowy bardzo mało jest prac, na które przekroczyłem budżet a sporo jest takich które przeszacowałem. Bardzo miło jest patrzeć wtedy na tabelkę. I właśnie wtedy, jak zdarzą się nieprzewidziane koszty, a zdarzą się na pewno, to w ogólnym rozrachunku wyjdzie dobrze.

Uf, na dzisiaj starczy bo Kamila dzwoni, że obiad gotowy. Później dołożę skan adaptacji oraz nasz projekt zagospodarowania terenu wokół domu (Kuba kolorował).


Do zobaczenia.

Wykonawcę, któremu zaufaliśmy, spotkaliśmy przez przypadek.Rozmawiając ze swoim klientem z Przysuchy k/Radomia (bo ja z okolic Radomia jestem) dowiedziałem się, że mieszka w domu drewnianym. Pojechałem do niego,rozmawiałem o tym, jak mu się mieszka, jak budował itp. aż wreszcie padło pytanie - Kto Panu ten dom budował? Dostałem namiary na człowieka, skontaktowałem się z nim i pojechaliśmy porozmawiać. Pan Paweł, bo tak ma na imię, ujął mnie swoją wiedzą, doświadczeniem i pragmatycznym podejściem do tematu. Przyznam, że zadałem mu kilka podchwytliwych pytań, na ile pozwalała mi moja dotychczas zdobyta wiedza. Gość tylko utwierdził nas w przekonaniu, że jest uczciwym człowiekiem z ogromną wiedzą. Zbudował już ok. 30 domów, w większości na terenach przysuskich. Tam się urodził, wychował, mieszka i żyje. Powiedział nam takie zdanie: "Panie Piotrze, gdybym źle budował domy, to bym już tutaj nie mieszkał. Ludzie by mnie stąd przegnali". Powiózł nas później do kilku domów na terenie Przysuchy, które zbudował. Rozmawiałem z ich
mieszkańcami a wielu z nich mieszka już w tych domach po kilkanaście lat. W końcu Pan Paweł zawiózł nas do domu, który był w trakcie budowy. Był już wykończony na zewnątrz a przed wykończeniem wewnątrz. Był to dom Z71D.

Z wyborem projektu zawsze jest problem taki, że nie jesteśmy w stanie sprawdzić organoleptycznie, jaka jest wielkość poszczególnych pomieszczeń i jak czulibyśmy się w takim a nie innym układzie. W naszym przypadku ten konkretny domek bardzo nam się spodobał i stwierdziliśmy, że jest dla nas wystarczająco duży i nie za mały. Podjęliśmy decyzję, że taki zbudujemy. Pan Paweł podał nam numer projektu i wycenił nam budowę tego domu. O tyle dobrze, że dokładnie wiedział, ile będzie kosztował.


Kupiliśmy więc projekt, zrobiliśmy jego adaptację (wywaliliśmy pokój na dole i wyszedł piękny, duży salon, usunęliśmy boczną wnękę na taras, co jeszcze ten salon nieco powiększyło. Wyjście na taras zrobiliśmy na tylnej ścianie). Złożyliśmy papiery o pozwolenie do urzędu i zabraliśmy się za zrobienie dokładnego kosztorysu budowy. Wiem, że wielu z Was
powie – nie da się wszystkiego przewidzieć i wyliczyć. I wielu z Was będzie miało rację. Uważam jednak, że należy taki dokładny kosztorys zrobić, bo jak się ma plan, to się go realizuje a jak się planu nie ma, to…..

Ciąg dalszy tego wpisu w następnym komentarzu.
 
Witam ponownie,

Działamy dalej :-)
Mam teraz dłuższy wpis, więc muszę go podzielić na kilka części, bo nie mogę zamieścić długiego wpisu.

Wybraliśmy technologię, o czym pisałem w poprzednim wpisie. Następnie szukaliśmy projektu domu, który by nam odpowiadał. Jak chyba każdy, godzinami ślęczeliśmy z Kamilą (no i z Kubą) nad ekranem komputera i wybieraliśmy projekty. Z czasem już nam się mieszały te projekty. Z nadmiaru wyboru zaczęło nas to już trochę nudzić. Braliśmy pod uwagę koszty budowy, koszty późniejszej eksploatacji oraz przestrzeń i wygodę użytkowania. Projektu Z71D nie braliśmy w ogóle pod uwagę, bo w kryteriach wyszukiwania wpisywaliśmy powierzchnię minimum 100m2.

W międzyczasie szukaliśmy wykonawcy. Odwiedziłem kilka firm budujących w tej technologii. Dojechałem nawet do okolic Krakowa, tam także oglądaliśmy jakiś domek budowany przez jakąś firmę z tamtych rejonów. Rozmawiałem z wykonawcami i powiem Wam, że bardzo wiele można się nauczyć z takich rozmów. Różni wykonawcy zwracali uwagę na różne rzeczy w trakcie ich budowy. Jeśli wyciągnie się mądre wnioski z takich rozmów, to naprawdę można nabyć fajnej wiedzy na ten temat.

Ciąg dalszy tego wpisu w następnym komentarzu

Witamy wszystkich serdecznie.

Zdecydowaliśmy się na budowę domu Z71D. Chcieliśmy się tutaj podzielić ze wszystkimi zainteresowanymi swoimi przemyśleniami, wyborami, radościami, problemami i innymi faktami z budowy. Budujemy dom pierwszy raz w życiu i, mam nadzieję ostatni. Wiemy jakie dylematy trzeba roztrząsać w trakcie podejmowania różnych decyzji. Jeśli komukolwiek pomożemy uniknąć błędów, to będziemy zadowoleni :-)

Projekt zakupiliśmy pod koniec zeszłego roku. Trochę papierologii i rozpoczęliśmy budowę 1 lipca!!! Dom już tak naprawdę stoi, nie miałem czasu wcześniej założyć konta. Nie umieszczę jednak wszystkich zdjęć od razu, wszystko po kolei.

Pierwsza rzecz, to wybór technologii. Zastanawialiśmy się bardzo długo, czy drewniany, czy murowany. Zasięgaliśmy opinii różnych ludzi. Najbardziej bawiły mnie jednak opinie na temat technologii drewnianej tych osób, które całe życie mieszkają w domu murowanym. Uznałem, że najlepiej pytać o komforcie mieszkania w domu drewnianym osób, które w takim mieszkają. Dotarliśmy do takich. Rozmawialiśmy z kilkunastoma rodzinami. Opinie były bardzo ciepłe :-). Trafiłem raz do pana, który wcześniej mieszkał w domu murowanym i żona go namówiła na budowę kanadyjczyka. Stwierdził, że jest zachwycony i nigdy nie przeprowadziłby się już do murowanego domu. A mieszka już 13 lat, więc wie co mówi.

Dowiedziałem się, że dom drewniany bardzo szybko się nagrzewa. Chodzi o to, że ściany drewniane nie muszą się ogrzewać i dlatego ogrzewając taki dom ogrzewamy samo powietrze wewnątrz. Ma to ogromnie pozytywny wpływ na koszty ogrzewania. Jeśli chcemy ogrzać dom murowany, to najpierw muszą ogrzać się ściany a dopiero pomieszczenie.

Poza tym generalnie uwielbiam drewno, jego zapach (choć wiem, że w kanadyjczyku nie ma to większego znaczenia) i w ogóle drewno jest naturalnym produktem. Nie wiem dlaczego budownictwo murowane nazywa się tradycyjnym, skoro w całej historii ludzie w większości swojego życia budowali z drewna. No cóż, wszystko się tak szybko zmienia...

Tak czy inaczej, po przeanalizowaniu wszystkich za i przeciw zdecydowaliśmy się na budowę domu drewnianego. Decyzja została podjęta i nie wracaliśmy już więcej do tego tematu. Nauczyłem się, że jeśli podejmę w jakiejś kwestii decyzję, to staram się jej już nie zmieniać i nie zawracać sobie głowy sprawami z nią związanymi. Są ludzie, którzy wciąż zmieniają decyzję, zachowują się jak chorągiewki na wietrze. Ciężko jest wtedy, moim zdaniem, szybko iść do przodu.

W następnym wpisie opowiem Wam, o wyborze wykonawcy.

Później w dość szybkim tempie postaram się zamieszczać informacje z następnych etapów budowy, aż do dnia dzisiejszego
 
DoObsługa klienta: Już prowadzę takie konto. Moja budowa już żyje pełną parą :-). To jest budowa Piotra, Kamili i Kubusia - woj. mazowieckie, projekt Z71D. Tutaj jest jednak główne forum dotyczące tego projektu, więc postanowiłem tutaj także podzielić się swoimi spostrzeżeniami. Mam jednak problem z przekopiowaniem moich wpisów, bo pokazuje mi się, że "mój komentarz zawiera spam". Moje wpisy są długie, więc nie jestem w stanie pisać je "z palca" jeszcze raz.
Możecie coś na ten temat poradzić?
                
załaduj więcej
Na stronach Z500 używamy plików cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu umożliwienia świadczenia usług, personalizowania treści na stronie oraz w Internecie i analizowania ruchu na podstronach. Kontynuując korzystanie ze strony, zgadzasz się ich wykorzystanie. Więcej informacji znajdziesz w polityce prywatności. Aby ograniczyć wykorzystanie plików cookies, kliknij tutaj. rozumiem