mazowieckie
dzień budowy
Okna po małym liftingu.
Zupełnie przypadkiem dowiedziałam się że taśmy rozprężne w oknach są zbyt mocno rozprężone (efekt złego przygotowania, a raczej nieprzygotowania otworów pod montaż). Zbyt mocne rozprężenie = nieszczelność = mostki termiczne. Po wymianie kilku maili z szefem firmy montującej oraz doradcą technicznym z Illbrucka wyszło na moje ;) Może nie być szczelnie, wymaga poprawy. Wczoraj był osobiście pan Krzysztof (szef z firmy montażowej) i wykleił na zewnątrz okna taśmami, żeby było szczelnie. Zostałam posądzona o fanatyzm, ale trudno ;) Chociaż będę miała szczelnie ;) Mogłabym startować chyba do tytułu najbardziej upierdliwej inwestorki roku. Moje nazwisko pewnie wkrótce pojawi się na czarnych listach inwestorów :D